Napoleon: Rise of an Empire – bonus 2000 zł od VIP managera kasyna i duża wygrana

Ta sesja wymknęła się spod kontroli

To była jedna z tych sesji, które człowiek pamięta długo. Nie dlatego, że wszystko zaczęło się od wielkiego planu, kalkulacji i rozpiski jak u księgowego po trzeciej kawie. Wręcz przeciwnie. Wszystko zaczęło się dość zwyczajnie: od powrotu do kasyna, w którym wcześniej grałem regularnie, i od salda, którego kompletnie się tam nie spodziewałem.

Cała historia wydarzyła się jakiś czas temu w kasynie online, które dziś nie obsługuje już graczy z Polski. Nie podaję jego nazwy, bo nie ma to większego sensu. Skoro kasyno nie działa już dla polskiego rynku, to nie będę kierował ludzi do miejsca, w którym i tak nie można normalnie zagrać.

Dla mnie najważniejsza jest tutaj konkretna gra: Napoleon Rise of an Empire. To właśnie na tym automacie rozegrała się sesja, którą pokazuję w filmie.

Napoleon Rise of an Empire – gra, od której wszystko się zaczęło

Napoleon Rise of an Empire był wtedy jedną z moich ulubionych gier. Znałem ten slot, znałem jego rytm i wiedziałem, że przy wyższych stawkach potrafi zrobić naprawdę mocny wynik.

Nie piszę tutaj o teorii, nie przepisuję opisu gry z katalogu dostawcy i nie udaję, że odkryłem Amerykę, bo Napoleon był szybszy. Pokazuję konkretną sesję, konkretne saldo, konkretne stawki i konkretny przebieg gry.

Na filmie widać, jak wchodzę do Napoleon Rise of an Empire, od jakiego salda zaczynam, jak wygląda moja rozbiegówka i kiedy przechodzę na wyższe stawki.

Kasyno nie obsługuje już graczy z Polski

Kasyno, w którym odbyła się ta sesja, przez pewien czas działało dla graczy z Polski, ale później wycofało się z polskiego rynku. Takich przypadków w branży było więcej. Część większych operatorów uznała, że chce działać oficjalnie, starać się o licencję i funkcjonować w pełni legalnie.

Problem polega na tym, że polski rynek hazardowy to nie jest prosta bajka. Niektóre firmy wycofały się z obsługi polskich graczy, licząc na szybkie poukładanie spraw formalnych, a potem czekały latami. Przykłady takich marek zna wielu graczy, bo niektóre duże nazwy zniknęły z polskiego rynku dawno temu i do dziś nie wróciły w normalnej formie.

Nie chcę jednak robić z tego wpisu wykładu o licencjach i ustawie hazardowej. Ten artykuł jest o mojej sesji na Napoleon Rise of an Empire. Kasyno jest tutaj tylko tłem. Gra i przebieg sesji są najważniejsze.

Nagle zobaczyłem na saldzie 2000 zł

Przez pewien czas byłem aktywnym graczem w tym kasynie. Grałem tam regularnie, często na wyższych stawkach, więc prawdopodobnie trafiłem do grupy graczy, których kasyno chciało zatrzymać.

Potem na jakiś czas przestałem się tam logować. Nie było żadnej awantury, żadnego konfliktu, żadnego wielkiego rozczarowania. Po prostu zacząłem grać w innych kasynach. Testowałem inne miejsca, inne promocje, inne gry.

Po pewnym czasie zalogowałem się ponownie i zobaczyłem na saldzie 2000 zł.

Pierwsza myśl była prosta: skąd to się wzięło?

Zastanawiałem się, czy może wcześniej czegoś nie wypłaciłem, czy jakieś pieniądze wróciły na konto, czy może przekroczyłem jakiś limit wypłaty i środki cofnęły się na saldo gracza. Kompletnie nie miałem pojęcia, o co chodzi.

Sprawdziłem wiadomości na koncie i wtedy wszystko się wyjaśniło.

Bonus od osobistego menedżera

Okazało się, że te 2000 zł to bonus od osobistego menedżera. Taka oferta nie była zwykłym bonusem powitalnym, który widzi każdy nowy gracz po rejestracji. To była indywidualna propozycja dla gracza, który wcześniej grał aktywnie i na wyższych stawkach.

W kasynach online to normalna praktyka. Jeżeli gracz regularnie wpłaca, gra większymi stawkami i nagle znika, kasyno potrafi zareagować. Czasem jest to wiadomość od menedżera, czasem specjalny bonus, czasem oferta przygotowana tylko dla danego konta.

W moim przypadku dostałem bonus 2000 zł z warunkiem obrotu x20.

I tutaj zaczyna się najciekawsza część, bo w bonusach kasynowych sam napis „2000 zł” jeszcze niczego nie załatwia. Najważniejsze są warunki.

Bonus 2000 zł i obrót x20

Przy bonusie 2000 zł i obrocie x20 do obrócenia było 40 000 zł.

To nie jest mała kwota. Ale jednocześnie obrót x20 wyglądał zdecydowanie lepiej niż wiele standardowych bonusów powitalnych, gdzie często pojawia się x30, x35, x40, a czasem nawet x50.

I właśnie dlatego potraktowałem tę ofertę poważnie.

Bonus z obrotem x20 nadal nie jest prezentem. W kasynie nie ma prezentów. Bonus zawsze jest narzędziem marketingowym, które ma zatrzymać gracza, zachęcić go do dalszej gry i dać kasynu szansę na odzyskanie kontroli nad saldem.

Ale x20 to nie jest absurd. To warunek, który przy odpowiednim podejściu można realnie rozegrać. Ryzyko nadal jest duże, ale przynajmniej nie czułem, że ktoś próbuje mi sprzedać bajkę o darmowych pieniądzach z regulaminem cięższym niż cegła.

Na początku grałem spokojniej

Na początku nie wszedłem od razu na pełnej fantazji. Grałem swoim rytmem. Kręciłem się po różnych slotach, sprawdzałem saldo, obserwowałem, jak wygląda sytuacja.

Stawki były średnie, najczęściej w okolicach 8–12 zł. To był jeszcze etap spokojniejszego grania, bez rzucania się od razu na najwyższy bieg.

Potem jednak spojrzałem na to chłodno. Skoro mam bonus 2000 zł, a do obrócenia jest 40 000 zł, to granie bardzo niskimi stawkami oznaczałoby długie mielenie salda. A przy bonusach czas też ma znaczenie, bo warunki promocji zwykle nie wiszą na koncie wiecznie.

Uznałem więc, że nie będę się rozdrabniał.

Wszedłem na Napoleon Rise of an Empire.

Raz się żyje – wyższe stawki na Napoleon Rise of an Empire

Pomyślałem wtedy prosto: saldo i tak pochodzi z bonusu, więc zagram odważniej.

Nie chodzi o to, że bonus to „darmowe pieniądze” i można bezmyślnie klikać. Takie myślenie szybko kończy się pustym saldem. Chodzi raczej o to, że przy takim obrocie i takim bonusie trzeba było podjąć decyzję: albo gram zachowawczo i mielę to długo, albo wybieram jedną konkretną grę i próbuję zbudować wynik.

Wybrałem drugą opcję.

Na Napoleon Rise of an Empire zacząłem grać wyżej. Stawki 20 zł i 25 zł pojawiły się bardzo szybko. To już są stawki, przy których każdy spin waży więcej. Saldo potrafi rosnąć, ale potrafi też topnieć błyskawicznie.

I właśnie dlatego ta sesja była tak mocna. Od początku było czuć, że to nie będzie nudne kręcenie dla samego kręcenia.

Zachowało się surowe nagranie z wejścia do gry

Najlepsze w tej historii jest to, że zachowało się oryginalne nagranie z początku sesji. Myślałem, że mam już tylko fragmenty albo materiał z gry bonusowej, ale znalazłem surowe nagranie od samego wejścia w Napoleon Rise of an Empire.

To ważne, bo dzięki temu mogę pokazać cały początek, a nie tylko końcowy efekt.

Na nagraniu widać saldo, godzinę, wejście do gry i pierwsze spiny. Widać też, że nie jest to dorobiona historyjka po fakcie. To realny przebieg sesji, który został nagrany od początku.

Kiedy wchodzę do gry, moje saldo wynosi 2509 zł. W lewym górnym rogu widać godzinę 00:13.

Zaczynam standardowo: krótka rozbiegówka, kilka spinów na niższej stawce, sprawdzenie rytmu gry. Potem przechodzę na konkrety.

Stawka 25 zł. Raz się żyje.

Dlaczego ta sesja była wyjątkowa?

Ta sesja była wyjątkowa z kilku powodów.

Po pierwsze, zaczęła się od bonusu od menedżera, a nie od zwykłego depozytu. To już samo w sobie zmieniało charakter gry, bo na koncie pojawiło się saldo, którego nie planowałem.

Po drugie, warunek obrotu x20 był sensowniejszy niż typowe, ciężkie bonusy powitalne. Nadal trzeba było obrócić dużą kwotę, ale nie był to poziom całkowicie oderwany od rzeczywistości.

Po trzecie, wszedłem na grę, którą znałem i lubiłem. Nie szukałem przypadkowego automatu. Nie skakałem bezmyślnie po lobby. Postawiłem na Napoleon Rise of an Empire, bo wiedziałem, czego mogę się po tej grze spodziewać.

Po czwarte, grałem stawkami, które potrafią bardzo szybko zrobić napięcie. Przy 20 zł i 25 zł za spin nie ma miejsca na senne klikanie. Tu saldo pracuje mocno, a każda większa akcja w grze od razu robi różnicę.

Wygrana 77 200 zł

Finał tej sesji był naprawdę mocny. Z bonusu 2000 zł, przez obrót x20, wejście na Napoleon Rise of an Empire i grę na wyższych stawkach, doszło do wygranej 77 200 zł.

To jest wynik, którego nie da się udawać, że „spoko, normalka”. Nawet po latach grania w kasynach online taka kwota robi wrażenie.

I właśnie dlatego pokazuję tę sesję w filmie. Nie jako bajkę o tym, że każdy bonus kończy się dużą wygraną, bo to byłaby bzdura. Pokazuję ją jako konkretny przypadek z mojego grania: bonus, decyzja, wybór gry, stawki, przebieg i finał.

Gram od lat i doskonale wiem, że kasyno potrafi zabrać saldo szybciej, niż człowiek zdąży się zastanowić, czy to był dobry pomysł. Ale wiem też, że czasem trafia się sesja, która zostaje w pamięci na długo.

Ta sesja na Napoleon Rise of an Empire właśnie do takich należy.

Gdzie można zagrać w Napoleon Rise of an Empire?

Gra Napoleon Rise of an Empire jest dostępna w wybranych kasynach online. Kasyno, w którym odbyła się moja sesja, nie obsługuje już polskich graczy, dlatego nie kieruję do niego ruchu.

Interesuje mnie tylko to, gdzie dziś można sprawdzić Napoleon Rise of an Empire i zagrać w tę konkretną grę. Bez rozmywania tematu, bez udawania, że chodzi o jakiekolwiek inne automaty.

Przed rejestracją warto samodzielnie sprawdzić, czy Napoleon Rise of an Empire faktycznie znajduje się w lobby danego kasyna. Dostępność gier może się zmieniać, dlatego zawsze trzeba patrzeć na aktualną ofertę, a nie na to, co było kilka miesięcy temu.

Moje podejście do tej sesji

Nie traktuję tej historii jak przepisu na wygraną. To nie jest instrukcja pod tytułem „weź bonus, odpal Napoleona i czekaj na 77 200 zł”. Takie myślenie w kasynie online jest najszybszą drogą do rozczarowania.

Dla mnie to jest materiał z prawdziwej sesji. Pokazuję, jak wyglądał początek, skąd wzięło się saldo, dlaczego wszedłem właśnie na Napoleon Rise of an Empire i jak grałem na stawkach 20 zł oraz 25 zł.

Nie chowam się za żadną redakcją, zespołem ani bezpiecznym gadaniem. To moja sesja, mój film, moja analiza i moje doświadczenie.

Widziałem już wiele bonusów, wiele regulaminów i wiele sytuacji, w których kasyno pięknie wyglądało na banerze, a później zaczynała się walka z warunkami. Tutaj było inaczej. Bonus miał sensowny obrót, gra była konkretna, a wynik końcowy zrobił z tej sesji materiał, który warto pokazać.

Napoleon Rise of an Empire dał wtedy jedną z tych rozgrywek, które przypominają, dlaczego sloty potrafią tak mocno wciągać. Zaczyna się spokojnie, człowiek robi kilka spinów, patrzy na saldo, zmienia stawkę, a potem nagle robi się sytuacja, której nie da się już zamknąć jednym zdaniem.

Dlatego ten film trafił na stronę. Bo taka sesja zasługuje na osobne miejsce.

Posłuchaj, ta wygrana nie zaczęła się jak wielki plan kasynowego guru. Nie było strategii, nie było chęci gry, nie było czutki, że dzisiaj wygram. Nawet nie było tej nieodpartej chęci zagrania, którą zna każdy hazardzista. I właśnie ta historia dlatego jest ciekawa. To nie jest zwykły film z gry na slocie, więc posłuchaj tego. Siedziałem sobie przy kompie, to było już dawno, nawet nie wiem co tam przeglądałem.

No ale kurde, ani nic mnie nie tknęło, tylko tak zacząłem wchodzić na kasyna. Nie miałem w ogóle żadnej chęci gry.  Tak ogólnie coś tam sprawdzałem czy jakieś bonusu, nie dostałem jakichś free spinów, czy jakichś tam pierdółek. I zalogowałem się do jednego z kasyn, do którego już dawno się nie logowałem. Jestem w szoku, bo na saldzie mam dokładnie 2000 złotych. Nie 2001zł, nie 2 tysiące i 47 groszy, tylko 2000 złotych.

Pierwsze co mi przyszło do głowy to to, że kurczę pewnie zapomniałem w ogóle jakiejś wypłaty zrobić. Wiecie czasami po pijaku się grało, coś tam może miałem wypłacić, a zapomniałem, poszedłem spać, nie wiem. Drugie to było to, że może mi jakaś wypłata nie przeszła i to wróciło. Tak jak mówię, dawno się już tam nie logowałem, ale kurde zacząłem tak trochę drążyć temat. No i patrzę te wiadomości, takie wewnątrz kasynowe są. Wchodzę w te wiadomości.

No i jest kurde, że przyznano mi bonus, a wewnątrz wiadomości jakiś menedżer Wojtek, z którym nigdy nie miałem kontaktu, VIP menedżer w ogóle, nie? Od Kasyna. I się tam przedstawia, że jest moim VIP menedżerem i on mi kurde przekazuje bonus w postaci dwóch tysięcy złotych. Ja już tam nie pamiętam jak on to ujął kurcze, ale cokolwiek on by tam pierdolił w tych swoich wypocinach to chodziło o to żeby mnie po prostu ściągnąć znowu do kasyna. Bo oni tam kurde zauważyli czy nie wiem czy jakieś algorytmy czy ktoś osobiście, że no ja tam gram na dużych stawkach u nich często no to… wypadałoby mnie ściągnąć, zachęcić mnie do powrotu. Czyli w skrócie on tam ponawijał makaron na uszy, a chodziło o to, żebym zaczął grać znowu u nich.

No i dostałem te dwa koła, ale z dość dobrym warunkiem obrotu. Pamiętam jak dziś, że tam był warunek obrotu razy 20. Czyli kurde biorąc pod uwagę to, że przeważnie bonusy tam od pierwszej wpłaty we wszystkich kasynach są razy 30 bądź 35. W jakichś pojebanych kasynach to są razy 40, a już kuriozum to jest razy 50, bo to jest nie do obrotu. Na przykład dostajesz 2000złotych i musisz 100 tysięcy obrócić kurczę. To jest kompletna bzdura i niewykonalne. No nie ważne…

No ale tutaj miałem 20 razy, czyli ten obrót jest 40 tysięcy. Kurwa, mówię, też niewykonalne,  No ale dobra, jest dwa koła, to je można sobie pociupać. Sam osobiście przeważnie wpłacam do kasyna 2000 zł za pierwszym razem i jak zjadę już poniżej 1000 zł, czyli minę barierę 1000 złotych, to dopłacam kolejny 1000zł i ewentualnie jeszcze tam kolejny 1000 PLN . I później już nie gram jak to zjadę, nie? Czyli mam to bazę początkową, dwa koła, czyli można coś już pograć.

Wtedy jeszcze na takich bardzo dużych stawkach to nie grałem. Grałem przeważnie po 8-12 zł maksymalnie. Czasem się 15 zł zdażyło, ale to już było łooo Jezu, to już było dla mnie za grubo. No więc zacząłem klasycznie skakać po znanych mi grach. No ucieszony, że mam dwa koła za friko. No i pykam sobie tam na tych ósemkach,  na tych dwunastkach, dziesiątkach. No pykam, pykam, kręcę się. No ale kurde, tak myślę, dwa koła razy 20, to i tak jest 40 tysięcy obrotu.

kurwa dużo,  więc myślę sobie tak, kasę mam za darmo, a to przypierdolę jakieś większe stawki, kurde, może coś się dzieje, w ogóle nie liczyłem na ten obrót, że zrobię ten obrót. no i jako że grałem w tego Napoleona Rise of an Empire.  już wcześniej wiele razy, a on potrafi fajnie sypnąć, naprawdę polecam gierkę, potrafi też zjechać, bo taka jest specyfika gier, albo dają dużo, albo wcale nie, niektórych gier oczywiście.

to potrafi cię zjechać z 1500 złotych do 0 i ci kurwa nie dać żadnego bonusu. No to wszedłem tego na Napoleona : Rise of an Empire. , tak jak widzicie teraz. Widzicie, na saldzie tam mam 2,5 koła z hakiem, no bo to tam pykałem wcześniej, nie wiem, już nie pamiętam, kurczę, czy tam przez pół godziny,  czy nawet trzy godziny, nie mam pojęcia, naprawdę nie pamiętam. Na jakichś różnych grach, trochę do góry, trochę na dół i tak się kręcę i kręcę. No dobra, mam te 2,5 koła, idę na Napoleona Rise of an Empire. Każdy kto zna moje filmy z YouTube’a…wie jak gram to zawsze staram się robić kilka obrotów na małej stawce, bo uważam, że jak walnę od razu grubą stawkę to nigdy za pierwszym razem nie wejdzie. Już nie wierzę w takie kurde rzeczy. Chociaż to jest tylko podobno losowość, ale nigdy mi się nie zdarzyło. Więc pierwsze kilka strzałów puszczam po 5 złotych, no i od razu walę grubo 25 złotych stawka.

Ja co prawda montuję ten film już po fakcie, ja wiem co się wydarzy, ale zobaczcie ile jest tych pustych spinów, na 25 zł to się już robi niezła sumka.

A tu jakaś bieda, tylko 75 wpada.

50 złotych to jest śmiech na sali. Muszę Cię jeszcze uprzedzić, że Napoleon Rise of an Empire potrafi nie dać w ogóle nic na bonusie. Zdarzyło mi się to kilka razy. Są to sporadyczne przypadki, ale zdarza się. Cztery stówki już poszły.

A tak, ale niestety niewiele to dało, 300 złotych. No a z 25 złotych to przynajmniej dało na ruchy.

I w 24 spinie na stawce 25 złotych siada bonus.

W bonusie otrzymujemy 10 darmowych spinów, ale jeżeli wpadnie jakakolwiek linia wygrywająca, to symbole pozostają na swoich miejscach, po prostu się przyklejają. Tak jak teraz, dyszki się przykleiły, mamy kolejny spin, ale niestety nie wpadła już żadna konkretna dyszka, która mogłaby powiększyć tą wygraną, no więc lecimy dalej.

Jak sam widzisz, no nie jest dobrze. Jest zbyt dużo pustych spinów. Poważnie zaczynało mnie to martwić.

Przegrałem już dość dużo.

A wygrana 150 zł to jest nic.

Armaty rzadko wpadają, więc żadna nie wpadła.

Został jeden spin i w tym momencie dzieje się coś niesamowitego. Najlepszy symbol nam się połączył. Plus konie. Ilość tych wildów jest bardzo dużo.

No zaczęło liczyć. Micha się zaczęła cieszyć. Kompletnie nie wiedziałem ile to w ogóle będzie.

Jak myślisz?

No jest grubo, stawka 25 złotych a jest prawie 20 tysięcy.

Do obrotu było 40 tysięcy. Wygląda na to, że obrót tego bonusu to już tylko formalność. W tym momencie już wiedziałem, że na pewno coś wypłacę. A licznik liczył dalej.

Ta wygramna stawała się już tak absurdalna, że aż trudna do uwierzenia.

Aż sprawdziłem czy ja czasem nie oglądam Twitcha i jakiegoś podstawionego klauna, który gra nie za swoje i udaje, że wygrywa. Powiem wam tylko, że Napoleon Rise of an Empire potrafi nawet nie dać nic podczas bonusu. Co prawda rzadko zdarzają się takie gry bonusowe, ale zdarzają się. To jest wkurwienie. Jeżeli czekasz kurwa na ten bonus, on przekręci wszystko i zero.

No i super, jest już 50 tysięcy wygranej, czyli obrót de facto jest już zrobiony, nawet gdybym już nic w ogóle nie trafił, co jest oczywiście niemożliwe.

Kurde, niesamowite, nie? Pomyślcie jak się czułem. Przypomnę ci tylko, że to wszystko jest z darmowych pieniędzy, które dostałem od swojego VIP manadżera, który się w ogóle tego zapewne nie spodziewał. Na samym końcu będzie w ogóle co mi napisał. No i przyznam też szczerze, że jakbym grał za swoje, to nie wiem czy bym się odważył wtedy na to 25. Teraz już gram na takich stawkach, bo widzę, że cuda się zdarzają.

Ale wtedy to jeszcze tak jak mówię maksymalnie 8-12 złoty kręciłem się w kółko, a teraz gram nawet na mega stawkach.

No musicie przyznać, że imponująca wygrana.

tu jeszcze dziewiątkami przysrało

Ale o dziwo już nic się nie przykleiło.

No piękna wygrana. Przyznasz, że piękna.

Tu będzie jeszcze raz liczyć, to już przyspieszę,

Powiem Ci tylko, że takich ciekawych historii przez kilkanaście lat grania w kasynach online to mam więcej i będę je publikował. Teraz się uniezależniłem od YouTube’a. Działam na swoim serwerze. Nie będzie żadnego blokowania filmów, strajków i cenzury. Tych, którzy nie trafili tutaj poprzez prowadzoną przeze mnie grupę dyskusyjną, na Facebooku, to zapraszam was wszystkich do nas. Jest nas w tym momencie 28 tysięcy. Nie wiem, kiedy będziesz oglądał ten film, pewnie będzie już wiele więcej.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button